Na rynku polskim jest nie tylko ogromna ilość banków, ale także i proponowanych przez nie kredytów. Najczęstszymi formami pożyczki są wersje gotówkowe lub służące zakupowi konkretnego przedmiotu. Do tej drugiej kategorii należy właśnie napędzający budownictwo mieszkaniowe kredyt hipoteczny.
Jeszcze kilkanaście lat temu sytuacja na rynku mieszkań była bardzo stabilna. Cena metra kwadratowego własnych czterech kątów utrzymywała się na tym samym poziomie. Sytuacja zmieniła się jednak zaraz po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Pierwsze parę lat było okresem hossy dla ludzi sprzedających mieszkania. Ich wartość potrafiła skoczyć do góry nawet kilkukrotnie. O ile za metr kwadratowy mieszkania w centrum Warszawy płaciło się 2500 złotych, to teraz wartość ta wzrosła do kosmicznych 11000 złotych.
Sytuacja taka spowodowała, że jedynie garstkę ludzi stać na zakup mieszkania za gotówkę. Dzięki temu także znacznie na popularności zyskał kredyt hipoteczny. Teraz jedynie on jest sposobem na posiadanie na własność niewyobrażalnie drogich mieszkań. Nie tak łatwo jest jednak otrzymać od banku taką kwotę.
Początek starania się o kredyt hipoteczny jest niemalże identyczny, co w przypadku kredytu zwykłego. Mianowicie pracownik banku musi obliczyć zdolność kredytową. W jej trakcie potrzebne mu są takie informacje jak wysokość zarobków, rodzaj umowy, długość stosunku pracy, wiek, czy nawet stan cywilny. Wszystkie dane wprowadzane są do systemu, który je analizuje i podaje informację o możliwości otrzymania kredytu hipotecznego. Jako że kwoty są tu niezwykle wysokie, system ma rygorystyczne wymagania.
Jeżeli uda nam się uzyskać zdolność kredytową, pozostaje poszukać sobie odpowiadającego kwocie mieszkania. Przed podpisaniem umowy kupna-sprzedaży nieruchomości ustalić należy wszystkie szczegóły z bankiem, dopełnić wymaganych formalności i wreszcie podpisać umowę. Na jej podstawie z naszego konta osobistego comiesięcznie odcinana będzie odpowiednia kwota. W zamian za nią posiadać będziemy własne cztery kąty.